Dlaczego planowanie 2026 roku w 2025 roku kończy się frustracją
Micie nowych celów i „pozytywnego nastawienia” na koniec roku
Jak naprawdę zamknąć Rok 9 i wejść w Rok 1 bez zabierania starego ciężar

Pod koniec roku wiele kobiet czuje wewnętrzny nacisk:
„powinnam już wiedzieć, co dalej”,
„czas planować”,
„inni już ruszają”.
Jeśli zamiast ekscytacji czujesz napięcie albo pustkę — to nie jest lenistwo ani brak dyscypliny.
To bardzo zdrowy sygnał.
Nie tylko Ty tak masz.
To moment, w którym ciało i intuicja próbują wyhamować, a umysł jeszcze naciska na start.
Sedno jest takie: 2025 to numerologiczna 9.
A energia 9 służy domykaniu, nie zaczynaniu.
W praktyce oznacza to, że:
– wszystko, co próbujesz „rozpisać na przyszłość”, chce się najpierw zakończyć
– stare zobowiązania wracają, by zostać nazwane i zamknięte
– nowe cele nie „łapią”, bo stoją na starym fundamencie
Najczęstszy błąd?
Planowanie 2026 roku bez rozliczenia 2025.
Bez straszenia.
Bez magii.
Z perspektywy realnej pracy z cyklami i decyzjami kobiet.
Jeśli chcesz pójść z tym głębiej, pokażę Ci, jak domknąć Rok 9 w praktyce, zamiast z nim walczyć.
To jedno z najbardziej rozpowszechnionych przekonań końcówki roku.
„Nowy rok = nowe cele.”
„Trzeba już wiedzieć, co dalej.”
„Jak nie zaplanuję teraz, stracę moment.”
Tyle że 2025 nie jest energetycznie rokiem startów.
To numerologiczna 9 — a dziewiątka nie służy zaczynaniu.
To rok:
– domykania
– kończenia
– rozliczania kosztów
– oddzielania tego, co było etapem, od tego, co jest drogą
Wszystko, co próbujesz w tym roku „rozpisać na przyszłość”,
będzie chciało się najpierw zakończyć.
Dlatego najlepszą decyzją jest nie planować 2026 roku w 2025.
Planowanie ma sens po 1 stycznia 2026, kiedy zmienia się cykl.
Teraz jest czas na coś innego:
na zamknięcie tego, co zabiera energię, zanim weźmiesz odpowiedzialność za nowy początek.

Nie zaczynaj od wizji.
Nie od afirmacji.
Nie od obietnicy, że „tym razem będzie inaczej”.
Zacznij od porządku w polu.
Od tego, co domaga się domknięcia, zanim poprosi o nowy początek.
1. Spisz wszystko, co sprawiło, że 2025 był ciężki
Nie to, co „nie wyszło”.
Nie to, co chciałaś osiągnąć.
Tylko miejsca tarcia.
To, co kosztowało Cię więcej, niż dawało.
Ludzie.
Nawyki.
Zobowiązania.
Rutyny.
Zadania, po których zostawała pustka zamiast spełnienia.
2. Bądź szczerza — nie poprawna
Nie dla kogoś.
Dla siebie.
Zadaj sobie pytania i pozwól, żeby odpowiedzi przyszły z ciała:
– Co mnie w tym roku spowalniało?
– Co wysysało ze mnie energię, choć „nie powinno”?
– Co sprawiało, że życie było cięższe, niż musiało być?
Nie szukaj winy.
Szukaj prawdy.
3. Najpierw usuń. Dopiero potem uzdrawiaj
Nie wszystko trzeba naprawiać.
Nie wszystko wymaga pracy.
Czasem wystarczy:
odciąć zbędne obowiązki,
postawić granice,
uprościć codzienność,
przestać dźwigać to, co nie jest Twoje,
zaufać, że delegowanie to nie słabość.
Nowe życie nie rodzi się na fundamencie wypalenia.
Ono rodzi się w przestrzeni.
4. Wybierz JEDNĄ rzecz, która naprawdę miała znaczenie
Nie piętnaście celów.
Nie listę „do zrobienia”.
Nie kolejną idealną rutynę.
Jedno pytanie wystarczy: Gdzie w 2025 roku moja energia naprawdę wracała do mnie z powrotem?
To jest Twój punkt mocy.
5. Reszta naturalnie cichnie
Kiedy wybierasz jedno —
rozproszenia tracą głos.
Sprawy „na później” przestają wołać.
Energia przestaje się rozpraszać
i zaczyna płynąć w jednym kierunku.
Nie dlatego, że się zmuszasz.
Dlatego, że wiesz.
6. Zbuduj swoje otoczenie pod tę jedną intencję
Spójrz łagodnie na to, gdzie byłaś w 2025 roku:
– ciało — jaka historia zapisała się w napięciach, zmęczeniu, potrzebach
– umysł — jakie pragnienia były blokowane „rozsądkiem” albo lękiem
– dusza — jakie kierunki wołały, ale były odkładane na „kiedyś”
To nie jest analiza.
To rozpoznanie.
7. Sprawdź, na czym naprawdę się opierałaś
Czy prowadziła Cię motywacja?
Czy dopamina chwilowych nagród?
Czy raczej to, co jest zgodne z rytmem natury, cyklami i Twoim ciałem?
To ważniejsze niż jakikolwiek plan.
8. Zobacz, jak reagujesz na impuls
Czy działasz w pierwszych chwilach, gdy coś jest żywe?
Czy odkładasz, czekasz, tłumaczysz się zmęczeniem?
Energia nie stoi w miejscu.
Albo płynie, albo się zamyka.
Weź kartkę i zapisz na górze jedno zdanie: „Co sprawiło, że ostatni rok był trudniejszy, niż musiał być?”
9. Spisz wszystko
Bez filtra.
Bez porządkowania.
Bez oceniania.
Niech ręka pisze szybciej niż głowa.
To nie jest lista do poprawy.
To jest zapis prawdy.
10. Ta lista pokaże Ci jedno bardzo jasno
Co trzeba zostawić.
I na czym nie buduje się dalej.
Nie po to, żeby coś stracić.
Po to, żeby nie nieść tego do nowego cyklu.
W 2025 roku kończymy z oczyszczeniem.
Weź kartkę i zapisz wszystko,
co chcesz zostawić za drzwiami, które zamykają się w 2025 roku.
Przed północą spal kartkę.
Następnie weź białą kartkę.
Przez cały styczeń 2026 zapisuj wszystko to, co było dla Ciebie dobre w 2025 roku —
ale nie wynikało z lęku.
Nie:
– kupno mieszkania z braku poczucia bezpieczeństwa
– kupno domu z lęku przed samotnością
– wakacje karmiące strach przed odrzuceniem
– relacje podtrzymywane z poczucia winy
– seks, który utrwala rolę ofiary w relacji
Zapisuj tylko to,
co było wyborem z obecności,
a nie reakcją na brak.
To może być drobiazg.
Moment.
Cisza.
Jedno „nie”, które było wreszcie Twoje.
Ostatniego dnia stycznia 2026 roku
wróć do tej kartki.
Zapal fioletową świecę.
Spal ją powoli.
Nie po to, żeby coś stracić,
ale żeby nie zabierać dalej tego, co już spełniło swoją rolę.
To jest moment przejścia.
Rok 1 zaczyna się wtedy,
kiedy stare nie idzie już z Tobą dalej.
Rok 2026 nie jest o robieniu więcej.
Jest o byciu wreszcie w zgodzie ze sobą.
To numerologiczny Rok 1 – początek nowego, dziewięcioletniego cyklu.
Energia narodzin nowej tożsamości, przywództwa i decyzji, które nie wynikają już z przetrwania.
Ale ten rok działa tylko dla tych,
którzy nie ciągną za sobą niedomkniętych historii.
Jeśli stare role, lęki i strategie przetrwania nie zostały zamknięte w Roku 9,
w Roku 1 wrócą w nowej formie:
w relacjach, w ciele, w pieniądzach, w zmęczeniu „bez powodu”.
Dlatego 2026 rok jest zaproszeniem do ucieleśnionego początku,
a nie do kolejnej zmiany na poziomie głowy.
Malta w 2026 roku nie jest tłem.
Jest przestrzenią przejścia.
To miejsce, w którym:
– ciało szybciej puszcza stare napięcia
– układ nerwowy wraca do rytmu natury
– decyzje zapadają ciszej, ale głębiej
Warsztaty, które przygotowuję na Malcie, są dla kobiet, które:
– zakończyły długi etap terapii lub pracy nad sobą
– czują, że „coś się już skończyło”, ale nie chcą wchodzić w nowy cykl z chaosu
– są gotowe przestać naprawiać siebie i zacząć żyć z poziomu prawdy ciała
To nie będą warsztaty rozwojowe w klasycznym sensie.
To będą warsztaty domknięcia i osadzenia.
Praca będzie oparta na:
– ciele jako nośniku pamięci
– regulacji układu nerwowego
– rytuałach przejścia
– prostych, głębokich praktykach obecności
– świadomym domykaniu cykli (relacyjnych, emocjonalnych, tożsamościowych)
Bez pośpiechu.
Bez presji transformacji.
Bez udowadniania czegokolwiek.