Kiedy dziecko wybucha, zamyka się w pokoju albo znika w telefonie, kolejna kara ani wykład nie pomogą. Pomoże dorosły, który rozumie, co dzieje się w jego układzie nerwowym, i umie przeprowadzić je z powrotem do spokoju. Tego nauczycie się przez jeden weekend, w praktyce i razem.
„Nie płacz, nie ma o co.”
„Idź do pokoju i się uspokój.”
„Dzieci i ryby głosu nie mają.”
„Bo tak.”
Nikt nas nie nauczył, co robić z emocjami. Ani z własnymi, ani z emocjami dziecka.
W wielu polskich domach emocje się przeczekiwało, zawstydzało albo karało. Dziś wychowujemy dzieci przeciążone szkołą, ekranami i tempem, a sami jesteśmy zmęczeni. Chcemy reagować inaczej niż nasi rodzice, ale w trudnej chwili ciało i tak uruchamia stary schemat.
To nie jest brak miłości ani wiedzy. To brak doświadczenia regulacji, które ciało może zapamiętać. Poradnik tego nie da. Tego trzeba doświadczyć.
Krzyk, płacz czy trzaśnięcie drzwiami to tylko czubek góry lodowej. Pod spodem pracuje mózg, serce i zapis wszystkiego, co dziecko przeżyło.
Krzyk, trzaskanie drzwiami, „nienawidzę cię”, nadruchliwość, kłótnie z rodzeństwem.
Spokojnego ciała obok, niższego głosu, ruchu i rozładowania, a nie tłumaczenia.
Zamknięte drzwi, „nie wiem”, „wszystko jedno”, godziny w telefonie, brak kontaktu.
Łagodnej obecności bez nacisku, ciepła, rytmu i drobnych kroków z powrotem do kontaktu.
Ciekawość, zabawa, rozmowa, współpraca. Dziecko słyszy, co do niego mówisz.
Dorosłego, który też jest spokojny. Z tego miejsca dzieje się wychowanie, nauka i bliskość.
Na warsztacie nauczysz się rozpoznawać te stany u dziecka i u siebie oraz przeprowadzać Was oboje z powrotem do bezpieczeństwa. Opieramy się na Teorii Poliwagalnej i pracy z nerwem błędnym, a wszystko przekładamy na proste, codzienne gesty.
Rozpoznasz pierwsze sygnały napięcia u dziecka i zareagujesz, zanim dojdzie do awantury.
Współregulacja w praktyce: głos, oddech, dotyk i obecność, które uspokajają szybciej niż tłumaczenie.
Proste sposoby na moment, w którym czujesz, że za chwilę krzykniesz albo powiesz coś, czego potem żałujesz.
Gdy dziecko nie umie nazwać tego, co czuje, rysunek mówi za nie. Nauczysz się go słuchać bez oceniania.
Rytuał z oddechem i dźwiękiem, który łatwo przenieść do domu i powtarzać przed snem.
Zrozumiesz, które reakcje przejęłaś od swoich rodziców i jak nie przekazywać ich dalej.
Kilka prostych praktyk dobranych do Waszego dziecka i Waszego domu, gotowych do stosowania od pierwszego dnia po powrocie.
Nie od trenera i nie z filmiku. Kiedy widzi, że Ty też ćwiczysz spokój, zaczyna go naśladować.
Prawdziwe emocje pojawiają się także na warsztacie. Uczysz się reagować na nie od razu, ze wsparciem obok.
Bez szkoły, obowiązków i telefonów. Trzy dni wystarczą, żeby ciało zapamiętało nowy sposób bycia razem.
Dziecko nie potrzebuje idealnego rodzica. Potrzebuje dorosłego, który jest spokojny w swoim ciele.
Przez lata pracy z rodzinami widziałam to wiele razy. Dziecko uspokaja się przy dorosłym, który sam umie się uspokoić. Kiedy rodzic odzyskuje spokój, dziecko przestaje walczyć o uwagę, o bezpieczeństwo i o to, żeby ktoś je wreszcie usłyszał.
Dlatego na tym warsztacie nie „naprawiamy” dzieci. Dajemy Wam obojgu czas, przestrzeń i proste narzędzia, żebyście mogli spotkać się ze sobą naprawdę. Bez pośpiechu i bez oceniania.
Zakwaterowanie, poznanie grupy i pierwsze ćwiczenia bezpieczeństwa w ciele. Wieczorem ceremonia dźwięku, która pomaga zostawić za sobą cały tydzień.
Stany układu nerwowego w praktyce, współregulacja, emocje w rysunku i wzorce rodzinne. Czas we dwoje, w grupie oraz osobno dla dzieci i dorosłych. Ceremonia kakao w kręgu.
Utrwalenie tego, co działa u Was. Każda rodzina układa swój plan regulacji i wyjeżdża z praktykami na codzienność.
Pięć Rytuałów Tybetańskich, ćwiczenia oddechowe, medytacja.
Warsztaty, masaże regulujące układ nerwowy oraz masaż odblokowania zapisów z okresu prenatalnego.
Koncert mis, gongów i dzwonków Koshi i Kenari.
Nic tu nie jest obowiązkiem. Wszystko jest zaproszeniem.
Pracujemy w kameralnej, kilkunastoosobowej grupie: razem, w parach, z własną rodziną, a także osobno dzieci i osobno dorośli. Tempo dopasowujemy do dzieci.
Warsztat jest dla każdej pary dorosły i dziecko: rodzica, babci lub dziadka z wnukiem, opiekuna z dzieckiem przysposobionym lub w pieczy zastępczej. Dzieci w wieku 7–15 lat.
Absolwentka Uniwersytetu Łódzkiego, specjalizuje się w pracy z dziećmi, rodzinami i dorosłymi. Praktykuje podejście, które łączy ciało, podświadomość i rodowe wzorce emocjonalne. Od lat towarzyszy pacjentom w uwalnianiu napięć poporodowych, traum pokoleniowych i obciążeń zapisanych w układzie nerwowym.
W 1997 roku doświadczyła ciężkiej choroby autoimmunologicznej, a w 2023 roku rozpoczęła proces samouzdrawiania przy obecności licznych guzów jelitowych. To doświadczenie stało się fundamentem jej pracy opartej na uważnej obecności, dotyku, kolorze, neurobiologii i Totalnej Biologii.
Prowadzi sesje indywidualne, warsztaty wyjazdowe, webinary i długoterminowe kursy. Jej praktyka skupia się na bezpiecznym towarzyszeniu dzieciom i dorosłym w powrocie do siebie, z uważnością, szacunkiem i czułością dla procesu, który się w nich toczy.
Jeśli u Ciebie lub u dziecka zdiagnozowano zaburzenie lub trudność (np. ADHD, spektrum autyzmu, zaburzenia lękowe, zaburzenia osobowości), napisz przed zgłoszeniem na biuro@annapiaseczna.pl. Umówimy krótką rozmowę telefoniczną.
To nie jest wykluczenie. Warsztat nie jest terapią i zależy mi na tym, żebyście jechali z realnymi oczekiwaniami i wrócili z poczuciem, że to był dobry wybór.
Drugi rodzic, rodzeństwo, babcia, dziadek lub opiekun. Cena obejmuje warsztat, nocleg i wyżywienie.
Liczba miejsc jest ograniczona. O kolejności decyduje data zgłoszenia.
Wypełniasz formularz. To wstępna rezerwacja miejsca.
Organizator kontaktuje się z Państwem, potwierdza szczegóły uczestnictwa i przekazuje dalsze informacje.
Przed wyjazdem otrzymujecie wszystkie informacje praktyczne.

Powiedz mu, że jedziecie razem na weekend nad rzekę, gdzie będzie rysowanie, ruch, kakao i wieczorne koncerty na gongi. Tak właśnie wygląda ten czas.
Tak. Nastolatki część czasu pracują osobno, a ich tempo i potrzeba prywatności są szanowane. To często pierwszy raz, kiedy rodzic i nastolatek uczą się rozmawiać językiem ciała, a nie kłótni.
Tak. Każda kolejna osoba (rodzic, dziecko, babcia, dziadek, opiekun) to dodatkowe 2 000 zł, w tym warsztat, nocleg i wyżywienie.
Nie. Dziecko może obserwować i dołączyć, kiedy poczuje się gotowe. Każdy element jest zaproszeniem.
Nie. To warsztat rozwojowy, który uczy regulacji układu nerwowego, kontaktu i świadomości rodzinnych wzorców. Nie zastępuje terapii.
Tak. Jeśli potrzebują Państwo faktury na firmę, prosimy wpisać dane firmy w formularzu zgłoszenia.
Wygodne ubranie do ruchu, ciepłe skarpety, coś ciepłego na wieczorne ceremonie i buty na grudniowy spacer nad rzeką.
Zanim zacznie się przedświąteczny pośpiech, podarujcie sobie trzy dni, które zostaną z Wami dłużej niż cokolwiek spod choinki.
Rezerwuję miejsce dla nas →